środa, 17 marca 2010

Skąd się wzięła "Wena"







Otóż Ols pisze takie przeciągłe "r", co wygląda jak "n". W czwartej kl. napisała do mnie liścik(na lekcji) i podpisała  dużymi literami "Do Wery". Wyjątkowo jej się to "r" udało, bo nawet pod mikroskopem nie widać by było, że to "n" to jest jednak "r". Jako że siedziałam z Dafne* co czyta wszystkie liściki do mnie(zresztą, ja też czytam jej "korespondencje"), przeczytało głośno "Do Weny". I jakoś się przyjęło. Teraz połowa szkoły mówi mi Wena.

Trochę zagmatwany ten post, ale chyba da się zrozumieć. LoL



WeNa bĘdZiE mIaŁa GiTaRę. MaCieK JeJ PoŻyCzY (CzYtAj: Da).
Co po ludzku zanczy:
Wena będzie miała gitarę. Maciek jej pożyczy (czytaj: da)

Czasami lubię popisać jak pokemon. NO CO?

Lecę lampić się na "nieidealną" (Program na Nickelodeon)!

Miałam opisać bekę na WDŻWR ale muszę już kończyć

Jeszcze jedno:
Piszę  książkę pt. "Pamiętnik Kamili"(wiem, że mało oryginalny tytuł).Jak będzie gotowa to opublikuje na blogu(podam adres w kolejnych notkach)

Ale teraz na serio "lecę"!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dafne- nazywam tak Kasię i Olę P. W tym wypadku chodzi  o Olę P.

Brak komentarzy: